|
|
![]() |
||||||||||||||
|
O sobie samym
Coś o mnie??? Trudno będzie... no ale trzeba spróbować... do dzieła! Urodzony: oczywiście, że urodzony... z kosmosu nie spadł przecież... Przeżył: trochę komunizmu, wyprowadzenie sztandaru, dziki kapitalizm po przełomie, jako takie opamiętanie zwane czasami demokracją... i jeszcze awaryjne lądowanie samolotu... Pamięta: 2 papieży, tabliczkę mnożenia, wszystkie wyjazdy w góry, większość miejsc z podróży... Nie pamięta: nie pamięta, czego nie pamięta... Lubi: ludzi, jedzenie, góry... kolejność zmienna... Kocha: j.w. Szanuje: ludzi z pomysłami i pasjami... Żałuje: chyba niczego nie żałuje, raczej sentyment czuje do wielu rzeczy... Zazdrości: nie powie czego, ale zazdrości... Małżeństwo: ma być chłop i ma być baba... inne układy nie wchodzą w rachubę... Rozwód: rzecz skomplikowana (i pewnie należy każdy rozpatrywać indywidualnie), bo jak można mówić, że do śmierci, a potem że natychmiast koniec... gdzieś, ktoś, w którymś miejscu kłamie... A kłamać jest niefajnie! Najcenniejsza rzecz: życie, absolutnie i bezsprzecznie Największy cud: j.w. i dzieci... wszędzie! Nie rozumie: najczęściej wtedy, kiedy zrozumieć by wypadało... Języki: uczył się (rosyjski, niemiecki (fuj fuj), francuski, angielski, hiszpański)... dogada się w każdym:-), po angielsku to nawet bez użycia rąk... Umie: wyluzować kurczaka (ha!) Nie umie: wypełnić PIT-a Marzenia i pomysły: 47 234 345/sekundę, prościej powiedzieć: dużo... Socjalność: całkowita Awersja: wrodzona do głupoty, którą wyczuwa na odległość Upierdliwość: nie mnie to oceniać:-) Cierpliwość: czasami anielska, czasami diabelska Tolerancja: człowieka szanuje, ale nie zgadza się ze wszystkimi poglądami Spontaniczność: zależna od sytuacji, raczej pragmatyzm Asertywność: czasami zerowa:-) Gadulstwo: a jakże! Szczerość: nooo... niewyparzona gęba... Pamiętliwość: raczej niewielka Romantyczność: nie mnie to osądzać... w końcu ze mną można tylko znikać cicho, po uprzednim spacerze wśród wrzosowisk spowitych w welonach nocnych mgieł w pełni księżyca z pasemkiem gór na horyzoncie przeglądających się w modrych wodach jeziora otoczonego starymi jodłami... Zapał: czasami słomiany, chociaż chyba nie jest aż tak źle... Praca: absolutnie potrzebna, nie może dominować życia, nie może być celem samym w sobie, może być tylko środkiem do realizacji celów... Lenistwo: wrodzone, nie do opanowania:-) Czas na nieróbstwo: jak najbardziej potrzebny... Kuchnia: miejsce odpoczynku, obiad musi mieć dwa dania:-), najlepiej odpoczywa się przy gotowaniu Góry: arcydzieło Boga, absolutnie nie można bez nich żyć, najlepszy sposób relaksu, sprawca najlepszych wspomnień i skojarzeń Niziny: nie ma na czym oka zawiesić, ale też może być ciekawie... Muzyka: cały czas i na okrągło... oprócz ”umcyk umcyk” powinna mieć treść... Chodzenie: jakby za to płacili byłby milionerem... Leżenie: patrz: Lenistwo i Czas na nieróbstwo Sielanka: ognisko, łąka z widokiem na góry, strumyczek, zmierzch, namiot, plaża z palmami (ale tylko najwyżej 3 dni), bycie w podróży (w znaczeniu wręcz instytucjonalnym) Fascynacja: absolutnie wszystkim, nawet Jola Rutowicz może być powodem fascynacji nad ogromem głupoty... Moda: jeśli coś do siebie nie pasuje wcale nie znaczy, że jest modne, raczej klasyczne poczucie piękna, gustu i stylu Apel: dziewczyny noście w lecie sukienki! Ohyda: R’n’B, hip-hop, rap, funki, inne tego typu cuda i cała związana z tym plastikowa „joł-kultura”... .::POWRÓT::. |
|
|||||||||||||
|
|
|||||||||||||||