|
O sobie samym
Tutaj
jestem,
gdzie
byłem,
Gdzie
się
urodziłem.
Tu
się
wychowałem
i
tutaj
zostałem.
Mogłem
jechać-wyjechać
I
stąd
się
oddalić,
Ale
jednak
zostałem
Z
Tymi,
co
zostali...
Słowa tej piosenki w gruncie rzeczy wyjaśniają wszystko... Wśród
rzeczy, bez których żyć nie umiem są:
- dom – taki własny i na stałe (bo domatorem jestem, tyle że
mobilnym i żyć gdziekolwiek, czy na chwilę raczej bym nie
potrafił)
- góry – takie bliskie lub dalekie, niskie lub wysokie, w
gruncie rzeczy jakiekolwiek (chociaż w sekrecie powiem, że
Beskidów i Tatr nic nie jest w stanie zastąpić:-)
- pomysły (a może zamiary?) oraz wszystko, co z ich realizacją
się wiąże.
Ludzi też kocham. (Chyba nawet powinienem dodać: przede
wszystkim ludzi). Za to, że każdy jest inny, i że żaden człowiek
nie jest taki jak ja. I za to, że czasem kręcą nosem lub
popadają w zachwyt. Ludzie zawsze są wyzwaniem. I towarzyszą nam
w życiu. A towarzystwo jest ważne.
Swój świat układałem osobiście. Najważniejszą
rzeczą było określenie jaki
ma być, później trzeba było zacząć wypełniać go tym, co najlepsze i dające najwięcej
satysfakcji. A nawet jeśli w naszej wyobraźni wygląda on inaczej
niż w rzeczywistości, to nie ma co się przejmować. Różnymi
drogami Opatrzność prowadzi nas do celu. Wypełnianie to proces
ciągły, ciągle trzeba coś dorzucać lub usuwać.
Duch niespokojny, natura buntownicza (choć ugodowa) ciągle
żądają czegoś nowego. Znajdują! Oczywiście, że znajdują! W
podróżach i wyjazdach najczęściej, które trudno zawrzeć w słowach. Podróż,
cały okres przygotowania do niej, a później makabryczny stan tuż
po powrocie, kiedy trzeba nagle wrócić do rzeczywistości,
zrozumieć może tylko ten, kto chociaż raz w życiu zdobył się na
coś podobnego. To nie musi być podróż daleka, musi natomiast być
poza granice naszych obaw i przewidywalności, która daje nam
poczucie bezpieczeństwa. Konfrontacja z inną kulturą lub obcym
miejscem jest najlepszym testem dla nas samych. Jednoznacznie
odzwierciedla to, jakimi jesteśmy ludźmi. Lubię takie testy.
Dziwny jestem? Świat też jest dziwny, a trwa:-) I wszyscy
zachwycają się, że taki cudowny:-) (tu oczywiście grzeszę
skromnością:-)...
A prywatnie? Pracuję na UJ, jestem biologiem,
kiedyś zrobiłem doktorat, mieszkam na wsi, miasta nie lubię... i
inne takie... ale to już w części nieoficjalnej:-)
.::POWRÓT::.
|

|