Główna    Wyprawy  
   
O mnie    Galeria zdjęć
 

  

 

Życie mnicha

                   

     Każdego dnia o świcie bosi mnisi wychodzą na ulice miast zaopatrzeni tylko w specjalne naczynie na pokarm. Poruszają się jeden za drugim według starszeństwa - na początku najstarszy, a najmłodszy na końcu. Trasa przemarszu jest stała i charakterystyczna dla każdej świątyni. Ofiarujący pokarm ludzie czekają już przy drodze znacznie wcześniej. Nie ma rozmów, gwaru. Jest cisza, zaduma, czuć, że to nie jest zwykłe przekazywanie pokarmu. To ceremonia, rytuał, swego rodzaju liturgia. Kobiety najczęściej siedzą na krzesełkach lub klęczą na matach rozłożonych na chodniku, mężczyźni stoją, gdyż pozwalają na to zasady obowiązujące w czasie kontaktu z mnichami. Każda osoba wrzuca do naczynia zawieszonego na ramieniu mnicha małą garstkę ryżu z plecionego koszyczka. Czasami przekazuje również małe zawiniątko z warzywami. Wszystko odbywa się bez słowa podziękowania. Dla człowieka z zachodniego świata taki całkowity brak wdzięczności może nawet dziwić. Dla Azjaty całe to zdarzenie rozgrywa się jednak w innej sferze. Zresztą zobaczcie sami:

  

 

.::POWRÓT::.