Główna    Wyprawy  
   
O mnie    Galeria zdjęć
 

  

 

Transport, czyli jak jechać, żeby dojechać

                   

 

   Poruszanie się po danym miejscu jest podstawą w ogóle każdej wyprawy. Nie można zwiedzać siedząc na plaży pod parasolką, z drinkiem...

1. Taksówki - są wszędzie. Czasami oznakowane, czasami nie. ZAWSZE przed skorzystaniem należy ustalić cenę, dokładnie i bez wątpliwości, można się targować. Nigdy nie jest pobierana opłata za trzaśnięcie drzwiami. Taksówki przeważnie są w ciągłym ruchu, tylko przy dworcach czasami czekają w kolejce. Wystarczy stanąć przy ulicy i podnieść rękę. Taksówkarze z reguły sami zaczepiają turystów poprzez trąbienie klaksonem. Na lotniskach lub dużych dworcach autobusowych można kupić bilet w specjalnej budce na tzw. bezpieczne taksówki. Cena ustalona jest z góry na taryfikatorze, płaci się w okienku, a kierowcy daje się tylko bilecik. Należy unikać taksówek, które liczą sobie według taksometru... można wtedy nieźle przepłacić za kilka niechcianych rundek po mieście. Lepiej powiedzieć kierowcy, że pojedzie się z nim, ale za ustaloną kwotę. Jeśli się nie zgodzi, po prostu trzeba zaczekać na inną okazję (co zwykle nie trwa długo).

2. Autobusy - to główny środek transportu w Ameryce Łacińskiej. Od niewiarygodnie luksusowych po zdezelowane gruchoty, dojeżdżają wszędzie, przy każdej pogodzie. Na długie trasy najlepiej wybierać te lepsze... spędzanie nocy "gdzieś" z powodu awarii nie należy do miłych wspomnień. W Ekwadorze czy Meksyku w każdym mieście jest z reguły jeden główny dworzec obsługujący najważniejsze linie z danej klasy. W Peru natomiast każda linia ma swój własny terminal, co trochę komplikuje sprawę, ponieważ nie można porównać cen. Przed wyjazdem do danego kraju najlepiej skontaktować się z osobami, które niedawno wróciły z podróży i zapytać o najlepsze linie. Warto poszperać też w sieci, ponieważ wiele z nich ma swoje strony internetowe. Dworce są niebezpieczne, szczególnie w Ekwadorze czy Boliwii. W Meksyku i Peru są czyściuteńkie, strzeżone, odprawa przed wyjazdem wygląda podobnie jak na lotniskach (łącznie z kamerowaniem twarzy), a w czasie drogi serwowany jest posiłek i napoje (w Ekwadorze i czasami w Peru również woreczki na specjalne niespodzianki, które zdarzają się bardzo często, szczególnie wysoko w Andach!). Przed wyjazdem należy ŻĄDAĆ dowodu nadania bagażu!!! Dobrze jest również zabezpieczyć plecak przed zabrudzeniem.

   Wszystko powyższe dotyczy autobusów deluxe oraz pierwszej klasy. Klasa druga i wszelkiego rodzaju busiki, bardzo różnią się standardem; przeważnie są brudne, rozklekotane, jadą długo bo zatrzymują się co kilkaset metrów, często podróżuje się ze zwierzętami, itp... Mają jedną zaletę: są tanie i dojeżdżają tam, gdzie diabeł mówi dobranoc, lub gdzie diabłowi nawet nie przychodzi na myśl, żeby się zjawiać.

3. Samolot - przy odległościach dzielących poszczególne miasta pełnią funkcję powietrznych autobusów. Należy zawsze brać je pod uwagę, gdyż czasami bywają tańsze od transportu naziemnego oszczędzając jednocześnie czas. Wszystkie linie mają swoje strony w sieci.

4. Na stopa - pewnie i ten sposób się przydaje, ja tutaj rad nie mam... to znaczy mam, ale... nieważne...

5. Wynajem samochodu - możliwy, ale kosztuje sporo, mnóstwo sporo. W przypadku wyjazdów niskobudżetowych NIE DO ZREALIZOWANIA.

 

.::POWRÓT::.